
Podobnie jak wielu jego kolegów, formę wykuwał na Białym Krzyżu, który jest jego ulubionym miejscem na snowboardowej mapie Polski.
Dla Bartka najważniejsza jest „zajawka” – jeździ dla siebie i dla przyjemności, jaką daje mu snowboarding, co przekłada się na bardzo naturalny i swobodny styl.
Na LOTTO SnowFest Games przyjeżdża, by cieszyć się jazdą i pokazać, że lokalni riderzy potrafią namieszać w międzynarodowej stawce.